Zeszyty nr 2
Kolejne zeszyty zostały przerobione. Trochę prościej. Sposób ten sam. Najfajniejszy jest zeszyt od biologii. Kiedyś, w podstawówce, się kolekcjonowało karteczki. Miałam jedną z takimi właśnie wielkimi kotami i postanowiłam je wyciąć. Do tego karteczka samoprzylepna - żadnego rysowania, nawet dla ludzi uważających, że nie umieją rysować dobry sposób. Z matmą też trudno zrobić coś źle, wystarczyło użyć cyrkla i zakładki indeksującej. A efekt chyba nawet lepszy niż z polskim, gdzie było trochę rysowania. Teczka na górze zaś była kolejnym przedmiotem z brzydką informacją o tym, jaka firma to wyprodukowała. Wolę informację, że to moja teczka.
Kruki cz.1
Dawno, dawno temu wszystkie ptaki były w kolorze nieba. Jednak gęsi i krukowi wydawało się to nudne. Postanowili więc wziąć czarną farbę i się nią ozdobić.
Kruk namalował na piórach gęsi piękny czarny wzór. Ta tak się zachwyciła swoim nowym wyglądem, że namalowała krukowi taki sam wzór. Ten jednak był niezadowolony.
Nie przystoi krukowi to samo, co gęsi. I jak będą wyglądać oboje tacy sami?
Zatem gęś całego kruka pomalowała czarną farbą. Taki już pozostał.
Nie wiem, skąd znam tę bajkę, ale nie jest to jedyny przekaz o tym, że kruk wcale nie miał być czarny.
Sławomira
Ten post chyba powinien mieć w tytule datę, gdyż to pewna rocznica jest jego przyczyną. Ale to on wyjaśni wam, czemu jestem Sławomirą, a nie podpisuję się prawdziwym imieniem, albo Kristarica, taki był mój poprzedni nick. Ksywa z gimnazjum w innym języku
Zapewne zastanawia was ten groteskowo-absurdalny obrazek. Wszystko się wyjaśni.
Głagolica cz.3
Zebrałam wszystko, co warto powiedzieć o pisaniu głagolicą. Można uznać, że czegoś się dowiedziałam o głagolicy i o języku polskim pisząc w ten sposób. A tak naprawdę powodem pisania tego jest dyskusja tu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













