Bullet journal - 4

21 cze 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
Czwarty wpis o bullet journalu pojawia się, choć ja już nie prowadzę bullet journala.
Mam za to dziennik, bullet journal pisany przez jakiś czas i zostawiony, notatki ze studiów i wszystko inne.
  

Faszyzm w głowie cz.2

17 cze 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
W poprzednim poście, części pierwszej, doszłom do momentu, gdy wiem, że coś jest nie tak. Nie reagowałom jednak jeszcze, a sprawy nie wymykały się spod kontroli. Ba, mogło wydawać się, że anxiety mi maleje.
Nie malało. Dopiero miało naprawdę zacząć się dziać.
  

Opowieści z tramwajów

14 cze 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
Dziwne rzeczy się w łódzkich tramwajach dzieją. W opowieściach rasizm, antysemityzm, pochwała ludobójstwa, teorie spiskowe i tramwaj odlatujący do ciepłych krajów.
  

Faszyzm w głowie cz.1

10 cze 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
Nadszedł czas na wyoutowanie się. Otóż, mam w głowie faszyzm. Ale po kolei.
Na początku ten post miał tytuł Anxiety i został zaczęty jakoś jesienią 2017. Wolałom wówczas określać to angielskim słowem, niż wprost mówić o stanach lękowych. Wcześniej, w kilku postach, określiłom to jako tchórzostwo. Szukając informacji w internecie na temat tego, z czym miałam problem, przeglądałom strony anglojęzyczne. Tam było słowo anxiety i opisy sytuacji znacznie bardziej pasujące do mnie niż to, co kojarzyłom ze słowem lęk.
  

Stosy bez przesady

7 cze 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
W Polsce polowania na czarownice były mniej powszechne. Stosy płonęły rzadziej, a Inkwizycja zachowywała się bardziej po ludzku. Istniała pewna tolerancja religijna, ale omijająca np. arian.  
Zwolenników Inkwizycji musiało to boleć. Taki kraj był schronieniem dla heretyków i wszelkiego tałatajstwa nie realizującego jedynej słusznej wizji religijności. Źli ludzie nie ponosili odpowiedniej kary.
Mnie to też boli. Stosy były. Nie powinno ich być. Nie potrafię się cieszyć tym, że mogło ich być więcej, a nie było. Nie lubię podejścia A mógł zabić.
  

Zawieszenie

19 maj 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
Nic nie piszę, nie ma mnie. Jestem w szpitalu. Blog zawieszony, ja też zawieszone w obliczu dziwnych diagnoz. 

Modlitwa

6 maj 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
niebiańscy bogowie, bóg, modlitwa, religia, wiara, gwiazdy, noc; źródło: magedeleine.co
Kiedyś w szkole uczono mnie jak się modlić. Nigdy nie nauczyłom się tekstów modlitw na pamięć, za co dostałom moje pierwsze w szkole jedynki. Poza lekcją religii się nie modliłom.
Pewnego dnia postanowiłom być dobrą i odmówić pacierz wieczorem. W czytankach z lekcji religii ludzie modlili się przed krzyżem albo obrazem, w klasie zwracaliśmy się do krzyża przed drzwiami. Nie miałom w pokoju ani krzyża, ani obrazu. Może miałom jakiś obrazek z papieżem, ale go nie szukałom. Bo miałom w pokoju duże okno.
  

Trzy lata

29 kwi 2018 Brak komentarzy: Linki do tego posta
trzy lata bloga, idąc przez las, podsumowanie, urodziny, rocznica, blogowanie
Idąc przez las właśnie kończy trzy lata. Dziś albo jutro, trudno powiedzieć, pierwszy tekst pojawił się następnego dnia po założeniu bloga. Trudno powiedzieć.
Niewiele dłużej wyznaję rodzimą wiarę. A w drugie urodziny bloga opublikowałom post jeszcze w rodzaju żeńskim, jeszcze nie wyoutowane. Jaram się ostatnio faktem, że w coraz to nowych miejscach jestem bezpłciowe. A, zdarzyła mi się pierwsza sytuacja, gdy ktoś mnie rozpoznał jako autorkę. Rozmawiam sobie z książką na żywej bibliotece, a książka mnie pyta, czy nie piszę czasem bloga. 
W międzyczasie założyłom newsletter i go zostawiłom, Skończyłom pisać o płci i chyba wyrwę się ze swoich tematów, bo ostatnio się nimi po prostu nie zajmuję. Chociaż przez to, co się dzieje w Polsce, mam ochotę znowu usiąść i ponarzekać na Kościół, w takim gimboateistycznym stylu, z którego wyrosłom podczas pisania tego bloga. Ciekawe, z czego jeszcze pisarsko wyrosłom w tym czasie.
Zrobi się na pewno polityczniej, z religii będzie głównie rodzima, historia i heraldyka nie będą się prawdopodobnie pojawiać zbyt często. Pamiętnikowe posty zaś będą nadal.
Jest tu ktoś, kto czyta mnie całe trzy lata?