O drzewach można by pisać i pisać i temat nie byłby wyczerpany. Bóstwa lasu i duchy opiszę może w innym cyklu, zostawiając czytelników z tym, co jest. Następny cykl będzie miał wszystkie posty oznaczone tagiem drzewa jak ten, ale nazwę go Las. A teraz moje drzewa. Kiedyś na plastyce mogliśmy robić, co chcemy, temat brzmiał: Express yourself. Plastyki uczyła nauczycielka będąca też anglistką. Gdy już zaczęłam rysować klepsydrę (klepsydry są fajne), potem człowieka w klepsydrze (Noc w Muzeum?), dowiedziałam się, że ma to być o mnie i będę tłumaczyć po angielsku w jaki sposób ten obraz mnie wyraża.
Smoki nr 1
Gdy nie wiem, co narysować - rysuję smoka. Często pomysł wpada mi do głowy, gdy zaczynam rysować i szybko zmazuję szkic gada, by zająć się czym innym. Ale nie zawsze.
Patrząc na tego pierwszego smoka zaczęłam się zastanawiać, gdzie takie coś mogłoby żyć. Pomyślałam oczywiście o Australii, bo to takie jakieś dziwne i wygląda, jakby skakało. Konkretniej, nie umieściłam tego smoka w pustynnym sercu tego kontynentu, ale w części bardziej normalnej. Myślałam o Gippslandzie, zresztą odkrytym przez Strzeleckiego. O istnieniu tej części Australii dowiedziałam się, jakżeby inaczej, z Tomka w Krainie Kangurów. Leży w stanie Wiktoria, wikipedia opisuje go jako region rolniczy, znany z rozwiniętego górnictwa i atrakcji turystycznych. Zatem od czasu, gdy Szklarski pisał, nic się nie zmieniło, bo taki region nie może być biedny, a opisany był jako jedna z najbogatszych części kraju.
Wprowadzenie
Ten obrazek to okładka opowiadania, które zamierzam tu wstawić. Do jego napisania podpuścił mnie wolfram-tlen-jod-tellur-potas, chcąc sprawdzić, czy umiem wymyślić coś, co będzie:
- fantasy
- miało dorosłego głównego bohatera
Oczywiście, problemem było bardziej to drugie, ale wyszło. Za tydzień rozdzialik i tak po rozdziale, aż skończę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















