Zdjęcia zrobiłam na wycieczce szkolnej, przed siódmą rano. O piątej wstałam, o szóstej wyszłam z pokoju i poszłam na pomost. Medytowałam słuchając tych wszystkich dźwięków przyrody, wody, ptaków, owadów... Pamiętam, jak dziwnie się czułam, a świat zdawał się świecić, gdy otworzyłam oczy. Pierwsze zdjęcie zostało przerobione, by to pokazać. Z tym, że tak nie świeciło tylko słońce, wszystko świeciło. Tego po prostu mi się nie udało uchwycić. Druga fotografia jest oryginalna, reszta to inne przeróbki.
Zeszyty nr 1
Ulepszałam lekko swoje zeszyty, gdy nie podobały mi się okładki. Poza tym znalazłam stary zeszyt od matmy, moja nauczycielka miała w zwyczaju mówić o Dobrym Bogu Matematycznym. Rachunek prawdopodobieństwa pokazuje, że jak rzucisz kostką sześć razy, to wypadnie za każdym razem inna liczba, ale naprawdę tylko Dobry Bóg Matematyczny tak potrafi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









