Eksperyment Stanleya Millera
Czyli jak powstało życie na ziemi
Hipotezę spontanicznego powstawania podstawowych związków organicznych - cukrów, nukleotydów i aminokwasów - z prostszych substancji przedstawili w latach dwudziestych niezależnie od siebie dwaj badacze: biochemik Oparin oraz fizjolog i genetyk Haldane.
Stanley Miller (1930-2007) był chemikiem i biologiem, obronił doktorat jako student Harolda Ureya (1893-1981), chemika, który za odkrycie deuteru otrzymał Nagrodę Nobla w roku 1934.
Pokrzyk wilcza jagoda
Pokrzyk wilcza jagoda, Atropa belladonna, rodzaj pokrzyk, rodzina psiankowatych, Solanaceae, rząd psiankowców, Solanales, klad astrowych i dalej jak pozostałe astrowe.
Bylina kwitnąca od czerwca do sierpnia. Rośnie w rozproszeniu lub skupiskach, na skrajach cienistych lasów liściastych, bukowych, na porębach i pastwiskach od okolic pagórkowatych po piętro podalpejskie, w całej Europie Południowej, Środkowej i Zachodniej.
Surowiec: korzeń, rzadziej liść lub ziele. Korzenie czyści się przecina wzdłuż i suszy w temperaturze do 40 stopni Celsjusza. Również liscie i ziele należy suszyć szybko i natychmiast pakować, aby zapobiec zwilgotnieniu i zbrunatnieniu. Dawka śmiertelna to od 5 do 15 owoców.
Surowce są bezwonne, mają gorzki smak. Wszystkie części rośliny silnie trujące, należy uważać aby nie pomylić ze zwykłą jagodą oraz chronić ręce i zwłaszcza oczy. Zawiera alkaloidy tropanowe, przede wszystkim L-hyoscyjaminę, atropinę, skopolaminę, oraz mniej apoatropiny i belladoniny. Wpływa na niektóre ośrodki nerwowe, osłabia czynność wydzielniczą gruczołów śluzowych i oskrzelowych jak również tworzenie soków żołądkowych oraz powoduje porażenie mięśni gładkich, drgawki, tachykardię i zaburzenia świadomości. Działanie parasympatykolityczne. Stosuje się tylko czyste alkaloidy.
Belladonna – z włoskiego piękna pani. Rzymianki rozszerzały sokiem tej rośliny źrenice by być piękne.
Atropos – przecinała nic życia, starohelleńska bogini, nazwa zatem nawiązuje do dwóch zastosowań pokrzyku.
Przed badaniem wzroku rozszerzono mi źrenicę atropiną. Był rok 2006, a lewa źrenica nadal się nie pozbierała po takim ataku.
Wspomnienia
| Anchesenamon i Tutenchamon |
W tym tekście trochę pozmyślałam, co chyba nie jest dziwne. Nie mam informacji by na mumii zidentyfikowanej jako matka dzieci Tutenchamona były ślady takiej śmierci, nie znam też imienia matki Tutenchamona ani nie wiem, kim był Semenchkare, nie wiem, czy realnie przedstawiłam losy Anchesenamon. Mogłam tylko założyć to, co mi bardziej pasowało.
Udomowiłam dziką duszę
Gdy Ruda przeniosła się na typewriterkę, mnie też dopadały różne dziwne myśli o moim blogu. I jej przykład podsunął mi rozwiązanie.
Zamknę bloga i założę następnego. Z businessplanem. Z określonymi kategoriami, z planem trzymania się tematyki. Z szablonem od początku super hiper. Z grafikami w jednym stylu. Z ogarniętym SEO od początku, z bezszeryfową czcionką, bo podobno lepsza, z szerokimi grafikami, z postami jednej długości, z niezmienną kolorystyką, z profilem idealnego czytelnika, z przydatnymi postami. Ot, taki jak mój blog powinien być. I wiecie, co? Założyłam tego bloga.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










