Orły cz.1

13 maj 2015 Brak komentarzy:
herb Rosji carskiej, heraldyka, orły, zwierzę cesarskie
1917 rok, Rosja
Orły to ptaki dostojne i groźne kojarzone z bóstwami nieba lub gromowładnymi. Ich lot wygląda niezwykle majestatycznie, chociaż ich chód jest znacznie mniej miły dla oka.
Herby miały służyć identyfikacji na polu bitwy. Co mogłoby posłużyć do takiego celu? Znak kojarzący się z siłą i walką. Orzeł się świetnie nadawał.
  Był tylko jeden problem z nim. Głowa.
  

Obrazki

11 maj 2015 Brak komentarzy:
kruk, szkic
Kilka obrazków, zupełnie niepowiązanych. Kruk przyszedł i nie dało się z nim nic innego zrobić, jak tylko narysować. Opieka albo wariacja syberyjska powstała po tym jak przeczytałam Podróże do Piekieł. Na zdjęciu może nie widać za dobrze, ale w ognisku jest jeden fioletowy płomyk. I jeszcze bajka z księżniczką w wieży.
  

Dziesiąty maja

10 maj 2015 Brak komentarzy:
W czerwcu będzie szkolna wycieczka szkolna. Wybieraliśmy nauczyciela, który z nami pojedzie. Zanim kogoś zaprosiliśmy, zrobiliśmy głosowanie. Wśród kandydatów znaleźli się lubiany przeze mnie geograf, który prawie na pewno by się nie zgodził, tolerowany fizyk i jego brat informatyk. Ktoś nagle zaproponował historyka.
Historyka! Najbardziej znienawidzonego przez wszystkich, a w szczególności przeze mnie. To, co on robi z tak pięknym przedmiotem jak historia... ech, nie chce mi się komentować.
Zareagowaliśmy śmiechem, ale kimś od propozycji była dziewczyna zapisująca na tablicy kandydatury i licząca głosy, więc nazwisko profesora się na tablicy znalazło.
Dla żartu kilka osób na niego zagłosowało. Ja też, przyznaję się. Historyk wygrał. Bardzo się cieszyliśmy, gdy powiedział, że nie może z nami wtedy pojechać. Jedzie matematyczka.
Nie głosujcie dla żartu. Chociaż i tak najważniejsze jest to, kto liczy głosy.
Post naszykowany na dziesiątego, ale podobno nawet coś takiego łamie ciszę wyborczą. Wstawiam dziś, w czwartek, w ustawieniach zmienię później datę.

Bransoletka

9 maj 2015 Brak komentarzy:
Bransoletka mojej roboty. Zrobiona z kawałka bordowej wstążki, czarnej skóry i koralika z turkusu. Ten wzorek na nim to bardzo minimalistyczny skarabeusz. Symbol odradzenia i wędrówki słońca po niebie, także amulet. Bóg Chepri miał postać tego żuka. Według starożytnych Egipcjan skarabeusze rodziły się same z siebie.
Bransoletka z niebieskim skarabeuszemBransoletka z niebieskim skarabeuszem na ręce

Lew z mieczem

7 maj 2015 Brak komentarzy:
rysunek herbu lew z mieczem

Ten herb zrobiłam niedawno. Dwie sklejki z różnych herbów i jeden rysunek. Nie byłam pewna, czy czerwona grzywa liczy się jako kolor, skoro to tylko detal, więc żeby nie łamać zasady alternacji zrobiłam wersję czarną. Jednak niebieska wygląda nieco lepiej, w dodatku niebieski to kolor nieba, a lew z mieczem jest solarny.
Zodiakalnie jestem lwem. Średnio mnie interesują zodiaki, ale jednak ten konkretny jest dobry na podniesienie samooceny. Królewskie zwierzę, niczego się nie boi i ze wszystkim sobie poradzi, dumne, silne i waleczne. Stąd właśnie dewiza w tych herbach.
  

Utopijna wioska

5 maj 2015 Brak komentarzy:
zamglony krajobraz; źrodło: Unsplash
W czasach gdy nie było jeszcze miast, zamiast aptek były łąki i lasy, a ludzi było mniej niż drzew, była sobie Wioska. Nie miała nazwy, gdyż mieszkańcy nie znali nic poza Wioską i otaczającym ją lasem. Nie było tam władzy, pieniędzy i konfliktów. Wszyscy żyli w zgodzie, pracowali razem nie znając własności prywatnej i podziałów społecznych.
  

Trzeci maja

3 maj 2015 Brak komentarzy:
oficjalny herb III RP zwany godłem
Druga konstytucja na świecie. Pierwsza w Europie. Brzmi dumnie. Chociaż obowiązuje inna konstytucja. Chociaż i tak zniknęliśmy z mapy, bo nie mogła nas uratować.
W zasadzie nie była super nowoczesna ani demokratyczna. Cofała nas nawet do monarchii dziedzicznej.
Dzisiaj siadam i czytam obecną konstytucję. Pouczająca. Podstawa gospodarki rolnej - godpodarstwo rodzinne. Rolnicy, którzy zatrudniają wielu ludzi i zaopatrują dużą część kraju w żywność są niekonstytucyjni. Ciekawe, prawda? A są i inne dziwne rzeczy.
  

Pierwszy maja

1 maj 2015 Brak komentarzy:
Dziś pierwszy maja. Święto pracy, więc mamy wolne. To zabawne świętować pracę niepracowaniem. Ciekawa jest amerykańska geneza tego święta. I – dziś dzień pamięci ofiar chrystanizacji Słowian, obwołany przez niektórych. Ofiar chrystianizacji w sensie ludzi zmarłych bezpośrednio w wyniku przyjmowania chrześcijaństwa było niewiele, raczej byli to ludzie zmarli po drodze w wyniku walk, którym nie zawsze możemy przypisać znaczenie tylko religijne. Trzeba na pewno pamiętać o krucjacie połabskiej.
W imię chrześcijaństwa i tego, co z nim przyszło, wymordowano mnóstwo ludzi, naszych przodków. Stłumiono nasze pierwsze powstanie (przesadna nazwa, ale dobrze brzmi, a stłumienie reakcji pogańskiej jak najbardziej powinno się liczyć do ofiar chrystianizacji), wytępiono nasze obyczaje lub nadano im nową treść.
Z naszej własnej religii zostały zwyczaje kultywowane w święta obcego bóstwa. Niewiele wiemy o Marzannie, Pierunie czy Swarogu.
Dawni Słowianie byli spokojnym ludkiem rolników. Oczywiście w uproszczeniu i wyobraźni dziewiętnastowiecznych poetów. Dlaczego nikt im nie pozwolił po prostu uprawiać roli? Postęp żaden by się nie dokonał. Tylko czym jest ten postęp... Spokój od obcych mieli tylko Aborygeni, też do czasu.
pierwszy maja, dzień pamięci ofiar chrystianizacji Słowian, święto pracy
Lato się zaczyna!