One billion rising jest to największa na świecie akcja przeciwko przemocy wobec kobiet. Gdy po raz pierwszy o niej przeczytałam, nie wiedziałam, że w Polsce też taka akcja jest – zresztą, książka była wydrukowana zanim One billion rising dotarło do nas. Byłam zafascynowana niezwykłością tego pomysłu i gdy dowiedziałam się, że w moim mieście kobiety też tańczą, musiałam pójść. Akcja polega na tym, że zbierają się ludzie i tańczą.
Na polski przetłumaczono nazwę jako Nazywam się miliard. Dlaczego nie milion? Nazywam się Milijon – bo za miliony kocham i cierpię katusze... Na świecie jest około 7 mld ludzi. 1 na 3 kobiety doświadcza przemocy w ciągu życia. Oznacza to, że jest ich około miliarda. Konrad miał za mało rozmachu.
...
Mickiewicz nie miał na myśli miliona co do jednego. Miał na myśli po prostu bardzo wiele albo wszyscy, jak z biblijnym nie siedem, a siedemdziesiąt siedem razy masz wybaczyć. Konrad, mówiąc wszyscy, miał tysiąc razy za mało rozmachu jak na poziom przemocy wobec kobiet. Jak to zdanie w ogóle wygląda? W jakim ja świecie żyję, skoro to wszystko się dzieje?
Akcję zainicjowała Eve Ensler, amerykańska dramatopisarka i aktywistka ruchu feministycznego. Od 2013 14 lutego cały świat protestuje przeciwko przemocy wobec kobiet. Głównym celem jest pokazanie solidarności i nagłośnienie problemu.













