Semestr II, 2015/2016

14 cze 2016
Znowu lista czytanych książek i ważnych rzeczy.

Książki

  1. Lalka, Bolesław Prus
    Z pierwszego rozdziału dowiedziałam się jednego: będzie ciężko. I było. Dobrze, że chociaż pamiętnik starego subiekta się przyjemnie czytało.
  2. Podręcznik początkującego blogera, od Blokotka
    Przeczytałam dość szybko i przydał mi się bardzo. Planer blogowy zaś wcale do mnie nie przemawia. Znaczy, ja planuję wpisy, ale używając zupełnie innej tabelki i taka nie podobała mi się ani pod względem praktycznym, ani estetycznym.
  3. Koran
    Brnęłam uparcie. Powiem wam: nie cierpię tego. W porównaniu z Awestą i biblią jest tam bardzo dużo o niemuzułmanach. Poganie, politeiści, niewierzący, chrześcijanie, żydzi... są wszyscy. W Aweście zauważyłam ich tylko raz. To wiele wyjaśnia. Po przeczytaniu stwierdzam, że warto było dla jednej rzeczy: by móc się pochwalić przeczytaniem. 
  4. Biologia, Solomon Berg Martin
    Nadal. Ta radość, gdy wreszcie skończyłam. Na końcu były rozdziały poświęcone ekologii i ochronie przyrody. Odniosłam wrażenie, że najpierw odmalowując bogactwo życia na ziemi pisząc o zoologii, botanice i mojej ukochanej genetyce, a potem przechodząc do tych tematów, autorki chciały zachęcić czytelnika do poszanowania życia. Na mnie to tak zadziałało. Nigdy nie byłam zupełnie nieekologiczna, ale po przeczytaniu tego pojawił się jakiś zapał. Nawet udało mi się zrezygnować z wanny, wybieram prysznic.
  5. Sztuka hiszpańska, Jean Babelon
    Dzięki tej książce poznałam sztukę Hiszpanii, ale z internetu - zawsze, gdy był opis obrazu, który naprawdę mnie zainteresował, to brakowało ilustracji i google musiało mi pomagać. Dzięki tej książce dowiedziałam się też o istnieniu tak ciekawej postaci jak Izabela Katolicka - jej życiorys jest niesamowicie inspirujący. Oprócz tego, sprawdźcie, jak wygląda Dama z Elche, to najlepsze, co było zilustrowane w książce.
  6. NASZ WIEK Gimnazjum i Liceum imienia Mikołaja Kopernika 1906-2006: Zarys historyczny. Wspomnienia, przewodniczący komitetu redakcyjnego: Jan Kamiński
    Tak, hobbystycznie czytam historię szkoły. A serio, to robiłam wszystko, by nie zaglądać do Lalki. Nawet historia LO - która notabene była całkiem ciekawa - wypożyczona na potrzeby szkolnej gazetki, była lepsza od tego. Inspirująca książka, sądzę, że mogłaby się spodobać nawet nieznającym I LO.
    Z odezwy młodzieży gimnazjum praskiego w Warszawie w 1905r.
    Czas szukać drogi życia, światła i prawdy.
  7. Biologia 2, ten podręcznik, co poprzednio
    Kolejna rzecz do dokończenia. Jakoś szło.
  8. Blokotkuj efektywnie, kolejny ebook Blokotka
    Muszę pochwalić tekst o pisaniu o modzie vs. pisanie o DIY, webmastingu i wszystkim innym. Też po wbiciu na taki blog mam podobne przemyślenia. Chociaż ostatnio mam ochotę pisać lifestyle.
  9. Wszechwiedza bogów, Rafaele Pettazzoni
    Wreszcie coś o religii, bo już mi zaczęło brakować tematu. Po przejrzeniu spisu treści pojawiły się skojarzenia ze Złotą Gałęzią, gruba książka, dużo rozdziałów prawie o wszystkim, a już w biografii przed przedmową się uśmiechnęłam - po co się spowiadać, skoro Bóg wie wszystko? Pettazzoni zadał to pytanie przede mną. Skojarzenie z Frazerem: autor nie był ewolucjonistą i to mu się chwali, ale podobnie jak on rzuca przykładami z całego świata. Nie podoba mi się w jaki sposób używa słowa pogaństwo - nigdy nie uznawałam go za obraźliwe, ale jednak w wydaniu Pettazzoniego się takie wydaje. Podoba mi się zwracanie uwagi na ikonografię oraz tezy, że bóg=niebo, że wszechwiedza to wszystkowidzenie (dlatego wszechwiedzący są bogowie nieba, słońca, księżyca). Zaciekawiła mnie też postać Mitrawaruny. 
  10. Ognisty Lód, Clive Cussler
    Zanim zaczniesz rozumieć, co się dzieje, to chwila mija. Generalnie czytało się nieźle, polecam.
  11. Anatomia Nettera do kolorowania, John T. Hansen, wydanie polskie pod redakcją Janusza Morysia
    Więcej zabawy niż czytania. W objaśnieniach błędy: lędźwie w klatce piersiowej, komórka z RNA w jądrze. Dobrze się bawiłam, co do nauki zalecam ostrożność. Jeszcze niedokończone.
  12. Rok wilkołaka, Stephen King
    Spodziewałam się czegoś mniej przewidywalnego. W dodatku wszystkie te obrazki sprawiły, że poczułam sie, jakbym czytała bajkę dla niegrzecznych dzieci
  13. Biała niewolnica, Magda Tunzvi
    Czytało się dobrze. Dla kogoś ta ksiażka była pretekstem do zaczęcia rozmowy ze mną. Więc poznałam fajną osobę.
  14. Winnetou, Karol May
    Nie cierpię spotkań z bohaterami, którym wszystko się udaje. Ale Old Shatterhand, mój prawie ulubieniec ze Skarbu w Srebrnym Jeziorze, to co innego, jemu wolno co nieco wybaczyć. Poza tym, postać Winnetou jest świetna. I w ogóle, książka z Indianami, to jest super.
  15. Starożytna Litwa: Ludy i bogi. Szkice historyczne i mitologiczne. Aleksander Brückner
    Pierwsza fajna rzecz: napisanie, że ludy indoeuropejskie są tego samego pochodzenia i w tym samym wieku. Po prostu nie cierpię udowadniania, że Germanie/Słowianie/Celtowie/wstaw cokolwiek są starsi od innych ludów europejskich. Chyba, że mowa o Baskach albo innym ludzie nieindoeuropejskim, wtedy można kombinować.
    Z innym mitem, również nadzwyczaj prymitywnym, godnym Czerwonoskórych (i powtarzającym się rzeczywiście u nich), zapoznaje nas Telawel, kowal słońca;
    Nie wiem, czy bardziej mnie irytuje to, że w ogóle uznał ten mit za prymitywny, czy może to, że uznał Indian za wzorzec prymitywizmu. Moim zdaniem to jeden z piękniejszych mitów. Ogólnie, autorowi wybaczam ciągłe podkreślanie niższości Bałtów za kilka dobrych słów o nich. Czyta się specyficznie. 
  16. Ryszard Kukliński: życie ściśle tajne, Benjamin Weisser
    Po wstępach i przedmowie byłam chora na przedawkowanie patosu. Co do samej treści - uwielbiam, jak historia jest pisana z narracją jak w powieści, a nie suchym podawaniem faktów. Jednak to bardzo osobista (co prawda, autor w niczym nie uczestniczył, ale nie mogę znaleźć innego słowa) książka, jest dużo korespondencji Jacka Stronga i Daniela
  17. Slow Fashion. Modowa Rewolucja Joanna Glogaza
    Ta książka zostanie ze mną na dłużej. I jest dowodem, że istnieją mądre książki o modzie. Nie udało mi się przekonać przyjaciółki, że to możliwe, ale to dlatego, że nie chciała nawet zajrzeć. Zaczynałaś od Wiedźmina, jak możesz czytać takie poradniki? Lubię blog autorki, z którego poznałam jej sposób myślenia. Zgadzam się z nią, więc kupiłam książkę. Jest dużo dobrych porad o szukaniu stylu i jakości ubrań, do tego mądre przemyślenia. Do tego książka ma takie szerokie marginesy - wymarzone miejsce na notatki, które się pewnie pojawią.
  18. Księga Liczb
    Jeszcze nieskończona, czekam na kolejna rozdziały na Religie i wiara.
  19. Kwiat Pustyni, Waris Dirie
    Nie czytaj przy jedzeniu - taka uwaga wstępna. A w ogóle podziwiam autorkę.
  20. Bajki terapeutyczne, Maria Molicka
    Czytałam część drugą przed pierwszą - z Harry'm Potterem i serią Wicked Lovely było tak samo. Przyznam, że z tymi bajkami było nieco gorzej niż z poprzednimi, choć ta o perle mnie urzekła. No i czemu te stereotypy - ojciec ciągle nie ma czasu i pracuje, matka nie pracuje, tylko gotuje itd..
  21. Wojna kobiet, Sally Armstrong
    Autorka pisząc o gwałtach w ogarniętej wojną, rozpadającej się Jugosławii, wprost nazywała oprawców i ofiary Serbami, Chorwatkami czy Bośniaczkami. Przechodząc potem do tematu gwałtów na żydówkach w czasie Holokaustu nie użyła słów Niemiec i niemiecki - żałosne. Napisała też, że pierwsza fala feminizmu dała prawa wyborcze kobietom w Australii, USA, Kanadzie, Nowej Zelandii i Wielkiej Brytanii. Nie, nie dała. Nie można mówić o prawach wyborczych kobiet - ani o demokracji - w Australii, gdy głosować mogły wszystkie kobiety poza Australijkami. Podobnie w USA. Tak poza tym, to książka jest dobra i dowiedziałam się, że nazwanie się feministką zasługuje na reakcję wow. Serio, ludzie? Cieszę się, że przeczytałam tę książkę i dowiedziałam się czegoś o sytuacji kobiet na świecie. Przeraża mnie fakt, że gdy kobiety produkują 80% żywności, zaledwie 10% dofinansowania rolnictwa do nich trafia.
  22. Córka Nomadów, Waris Dirie
    Jak pochłaniam książkę za szybko to nigdy nie wiem, co napisać. To świetna książka, ale ja nie mam nic do dodania.
  23. Poszukiwacze, Daniel J. Boorstin,
    To jedna z niewielu znanych mi książek o filozofii - jeśli nie jedyna - którą czyta się z zapartym tchem i bez przystawania nad trudnymi sformułowaniami. Pierwsze zdanie z tyłu okładki mówi wszystko:
    Niezwykła książka o ludziach poszukujących odpowiedzi na pytanie o cel i sens naszej egzystencji.
    Na stronie 82 czytam, że o ile Żydzi byli narodem wybranym i dlatego musieli czcić Jahwe, o tyle chrześcijaństwo miało być religią wybieraną. Ta... A na stronach 91 i 92 jest o usunięciu pomnika bogini zwycięstwa w 382 roku. Zwolennicy przywrócenia go odwoływali się do tradycji, tego, że dawna religia czyniła ludzi uczciwymi, apelowali do ducha tolerancji. Chrześcijan zaś w każdej dzielnicy Rzymu drażnił dym bałwochwalczych ofiar, a św. Ambroży pocisnął, że nie ma nic złego w postępie, odrzuceniu tego co stare i złe, by wybrać lepsze. Nie ma to jak zadufanie w sobie. Ambroży uważał też, że dobrze o religii świadczy jej prześladowanie. Zaś zdaniem Rousseau dziecko może czytać jedynie Robinsona Crusoe. Edward Burnett Tylor wpadł zaś na to, że dzicy nie różnią się od nas - są tylko na niższym etapie rozwoju. Franz Boas był tak porządnym filozofem, że Niemcy za Hitlera palili jego książki za krytykę rasizmu, a Spengler stwierdził, że istnieje 8 odrębnych kultur. Do żadnej z nich nie należę. No i nie wiem, czy wiecie, ale Hegel miał ciekawe poglądy. Na Dalekim Wschodzie odkryto, że jeden człowiek jest wolny, w Grecji i Rzymie, że niektórzy ludzie są wolni, a dopiero Germanie odkryli, że ludzie są wolni jako ludzie. Niestety, nie napisano, czy Germanie byli to Anglicy zniewalający kolejne narody w Australii, Afryce i Azji, czy może Niemcy zniewalający nas, Polaków, oraz również mający kolonie... Ci Germanie to robili chyba wszystko, żeby wolności nie odkryć. Szkoda że Hegel nie dożył Hitlera.
  24. Tym, co chroni konstytucja - twierdził Holmes - jest ,,nie wolność myśli dla tych, którzy się z nami zgadzają, lecz wolność myśli dla tych, których poglądy budzą naszą nienawiść"
    ~strona 270
  25. List o tolerancji, John Locke,
    Treść się nie zestarzała - język tak. Z filozof.pl.
    Lecz, aby jedni prześladowania i okrucieństwa, sprzecznego z duchem chrześcijańskim, nie stroili w barwę troski o państwo i poszanowania dla prawa, i na odwrót, by inni za parawanem religii nie szukali dla siebie swawoli obyczajów i bezkarności występków — krótko mówiąc, ażeby nikt nie mamił siebie lub innych, manifestując, że jest wiernym pod-danym panującego bądź szczerym czcicielem Boga — uważam, że w pierwszym rzędzie należy dokonać rozdziału spraw państwa od spraw religii i sprawiedliwie zakreślić granice pomiędzy kościołem i państwem. Jeżeli takiego rozdziału się nie dokona, żadnym sporom nigdy nie będzie można położyć kresu, sporom pomiędzy tymi, którym dobro dusz albo państwa bądź rzeczywiście leży na sercu, bądź też udają, że leży.
  26. Kozioł ofiarny, Rene Girard
    Czyli mity prześladowcze, stereotypy i żydzi jak Edyp
  27. Królowa Lata Melissa Marr
    Tę książkę mogę polecić zawsze i każdemu.
  28. Manifest PKWN
    Fajny, tylko szkoda, że fałszywy
  29. Bhagavad Gita
    Tu mam wyraźne skojarzenie z Awestą: chwili potrzeba, by zrozumieć, co się dzieje, potem się czyta. Podobnie jak Awesta jest piękna. 
    O Partha, how can a person who knows that the soul is indestructible, eternal, unborn and immutable kill anyone or cause anyone to kill?
    The demoniac person thinks: "So much wealth do I have today, and I will gain more according to my schemes. So much is mine now, and it will increase in the future, more and more. He is my enemy, and I have killed him, and my other enemies will also be killed. I am the lord of everything. I am the enjoyer. I am perfect, powerful and happy. I am the richest man, surrounded by aristocratic relatives. There is none so powerful and happy as I am. I shall perform sacrifices, I shall give some charity, and thus I shall rejoice." In this way, such persons are deluded by ignorance.
  30. W niewoli sekt, Grzegorz Rowiński
    Na początku wrzucono Rodzimy Kościół Polski i satanistów do jednego worka z sektą Niebo. I źle użyto słowa neopogański. Książka jest w zasadzie podręcznikiem, ma pomóc w walce z niebezpiecznymi sektami, które są w niej opisane. Przy czym najniebezpieczniejszym sektom, łamiącym prawo - uprowadzenia nieletnich, zmuszanie do prostytucji, kazirodztwo, pedofilia, kradzież, fałszowanie dokumentów, nieposyłanie urodzonych w sekcie dzieci do szkół, odseparowanie członków od rodziny i ich praca ponad siły oraz inne jeszcze - zwykle poświęcano około strony, by dać aż 4 strony... Rodzimemu Kościołowi Polskiemu. Który po dziś dzień działa i nic mu nie można zarzucić. Autor też nie umiał nic złego o nim napisać. Za RKP były ruchy religijne i związki z trzema stronami, chyba sataniści też dostali cztery* wraz z kłamstwem, że czczą Szatana. Te trzystronicowe religie, poza tym, że dla mnie były bzdurami (New Age, UFO, Zen) też nikomu nic złego nie zrobiły. Niebezpieczne sekty to problem i trzeba z nimi walczyć, ale nie tak głupio, bo to tylko woda na młyn sekciarzom. 
  31. Czarna kobieta, biały kraj, Waris Dirie
    Ta książka jednak bardziej podobała mi się niż poprzednie dzieła autorki. Było o Polsce, było o problemach, jakie się pojawiają podczas walki z FGM i innych problemach, nie tylko afrykańskich, a poza tym wydawało mi się, że przynajmniej tu jest więcej konstruktywnych treści. Nie spodziewałabym się, że ktokolwiek kiedykolwiek napisze pochwałę Brawo.
  32. Kryształowy Pałac, Peter Sloterdijk
    Jako jawna próba psychotechnicznego i medialnego nadgonienia podstaw siły oddziaływania podmiotowość jezuicka była przez żądanie lepszego zrozumienia sukcesów protestantów, skoro te były same przez się zrozumiałe.
    Ta fraza nie jest zrozumiała sama przez się. W ogóle, nie wiedziałam, co autor chciał przekazać. Zrozumiałam dopiero po kilku(nastu) rozdziałach. Potem zaś skończyłam część I, a druga to jakieś nieporozumienie. Czytanie lewackich bredni jest fajne, ale czytanie lewackich bredni w powłoce wielkiej mądrości, która aż krzyczy, że nie jest prawdziwa - nie jest fajne.
  33. Polska sztuka walcząca 1939 - 1945, Janina Jaworska
    Moje pocieszenie po Kryształowym Pałacu, dołujące, ale piękne. Zainteresowały mnie fałszywa akcja mobilizacji folksdojczów i ewakuacji Niemców z GG.
  34. Król Mroku, Melissa Marr
    Dobra powieść o wróżkach to dobra powieść o wróżkach.
  35. Listy z Ziemi, Mark Twain w wersji Romana Kostrzewskiego
    Głos Kostrzewskiego jest niesamowity. Tekst Marka Twaina jest niesamowity. Muzyka w tle jest niesamowita. To wszystko było niemalże mistycznym przeżyciem.
  36. Fizyka dla kandydatów na wyższe uczelnie, Jan Blinowski, Jarosław Trylski
    Nie mam w szkole fizyki, więc coś trzeba zrobić. Jeszcze niedokończone.
  37. Bajarka opowiada, opracowanie Marii Niklewiczowej
    Zbiór baśni z całego świata, w nim baśnie murzyńskie i indiańskie. To tak jakby była tam baśń europejska - naprawdę, Indianie lub Murzyni to nie są określenia narodów. Podobała mi się ałtajska baśń o sprytnym lisku i samojedzka o trzech siostrach u władcy wichrów. Ze słowiańskich były polskie: o dobrym przewoźniku i dwóch siostrach rusałkach, Twardowski, wdzięczne krasnoludki, kwiat paproci, ciekawa baba, śpiący rycerze, o kleryku, co na Łysą Górę pojechał, skąd się wzięła wódka na świecie, szczęście, sobotnia góra, Kopciuszek - Barani Kożuszek, o krakowskich psach i kleparskich kotach, czeskie: dwaj sąsiedzi, alabastrowa rączka, ukraińska: o ludkach biedorobach, białoruska: grymaśna czapla i wreszcie rosyjskie: fujarka, dlaczego zając ma kusy ogon. Miło jest czytać i widzieć pogańskie motywy, np. w polskiej bajce Szczęście. Zauważyłam kruki w skandynawskiej Lilii Wodnej i podobało mi się przesłanie tatarskich Trzech córek.
  38. Komunikacja wizualna, pod redakcją Piotra Francuza
    Odkryłam, co jest wyjątkowego w Monie Lizie i w słońcu na obrazie Impresja, wschód słońca Moneta (to drugie było ciekawsze). I śmieszne są streszczenia rozdziałów na końcu. Zaciekawiły mnie informacje o komunikacji wizualnej w odniesieniu do osób niewidomych i głuchoniewidomych.
  39. Każdy, kto robi zdjęcia, pisze bloga i ma wystarczająco wielu znajomych naciskających guzik ,,lubię to" na Facebooku, czuje się artystą. 
  40. Myśli o dawnej Polsce, Paweł Jasienica
    Zainteresowali mnie Awdańce i Pałuki oraz Chościsko - człowiek o długich włosach, ojciec Piasta. Ciekawie autor opisał Piastów: wielkopolscy wierni tradycji gnieźnieńskiej najlepiej reprezentowali ideę monarchii, śląscy zeuropeizowani, mazowieccy - konserwatywni, zajadli i okrutni, o ciasnych horyzontach, a małopolscy odznaczyli się brakiem pasji politycznej, klerykalizmem i dobrodusznością. Jasienica często porównuje rozwój Polski z rozwojem innych krajów i to mi się podoba.
    Pewność siebie umieją zachować ludzie doskonale zrośnięci ze swoim rodzinnym środowiskiem i głęboko przekonani o jego wielkiej wartości. Tylko tacy bez wysiłku narzucają innym szacunek dla siebie, nie wywierając wrażenia podskakiewiczów. Nie potrzebują grać niczyjej roli, żaden wewnętrzny mus ich do tego nie pcha. Pozostają sobą.
  41. Krucha wieczność, Melissa Marr
    Dopiero trzecia książka serii miała dobrze przetłumaczony tytuł. Poznajemy wreszcie Wysoki Dwór, a Seth stając się wróżem staje się też wreszcie człowiekiem - w Królowej Lata poznajemy go jako mającego same zalety, bo z perspektywy Aislinn, zaś w Królu Mroku z perspektywy Leslie, która całą swoją wiedzę o nim opiera na... słowach Aislinn. Staje się ludzki dopiero gdy spojrzymy na świat jego oczami.
  42. Świetliste cienie, Melissa Marr
    Przyznaję, że jest to moja ulubiona część serii, jest jednocześnie taka mroczna i taka ciepła, jak w tytule. No i uwielbiam postać Ani, cały Dziki Gon i Mroczny Dwór, którzy są tu najlepiej opisani.
  43. Mroczna Łaska, Melissa Marr
    Tu wreszcie poznajemy Far Dorchę, wróża śmierci, a ciekawił mnie on odkąd po raz pierwszy przeczytałam Króla Mroku - a on był dla mnie pierwszą książką serii.
  44. Rygweda
    Moją uwagę znów przykuli Mitra i Varuna, do tego Indra... i soma. Czyli haoma rygwedy. Jeszcze nieskończone.
  45. Wyloguj się do życia William Powers
    Czy wiecie, że już Platon obawiał się wpływu nowych technologii na społeczeństwo? Na początku się uśmiechnęłam - technologie przed trójpolówką, lol. Okazało się, że chodzi o pismo, czyli coś innego niż rozmowa. Do tego drzwi na zawiasach są środkiem ekspresji. Książka bardzo mi się podobała i mam wreszcie motywację do ograniczania bycia połączonym. Podział mieszkania na strefy zwrócił moją uwagę.
  46. Razem czy osobno, Irena Arctowa
  47. Przełamać tabu, Waris Dirie Wiedziałam, że coś mnie ominęło, to była trzecia książka Dirie, a nie Czarna kobieta, biały kraj. Przeraża mnie, że takie rzeczy dzieją się też w Europie i że chirurgia plastyczna narządów rodnych jest legalna.
  48. Reklama: czyli co to jest i jak się ją robi, Roderick White
    Generalnie ciekawe i jednak da się informacje z lat dziewięćdziesiątych przełożyć na blogowanie, choć nadal nie są one odkrywcze. Za to są objektywne. Dużą część informacji odrzuciłam, stwierdzając, że nie ma potrzeby uczyć się wybierać odpowiednią agencję reklamową. Do tego - było użyte słowo pederasta, jestem pod wrażeniem, że jeszcze w 1993 tłumacz z angielskiego go użył. A Szkocja ma swoją subkulturę reklamową. 
  49. Filozofia pozytywistyczna (Od Hume'a do Koła Wiedeńskiego), Leszek Kołakowski
    Niedokończone. Trudne i średnio interesujące, ale przynajmniej mam inne skojarzenia z pozytywizmem niż brązowy papier (w podstawówce lekturami były takie krótkie nowelki z okresu literackiego zwanego pozytywizmem, a w bibliotece akurat te nowelki były dostępne tylko w starych wydaniach owiniętych brązowym papierem, z żółtobrązowymi stronami w środku).
  50. Lesio, Joanna Chmielewska
    To uczucie, gdy znajdujesz jakąś dziwną książkę, po pierwszy zdaniu stwierdzasz, że musisz to przeczytać i wszyscy, widząc cię z książką reagują: O! Lesio! Skoro tak, to czemu nigdy wcześniej nie słyszałam o Lesiu?
    - To jest chore. Czemu on nie zmienił pracy? Czemu wszyscy mieli jakieś dziwne spodnie z tropiku? Co to za święto, że w delikatesie była szynka?
    - Takie były czasy. Pamiętasz, jak ci mówiłam, że wuj nie pracował i go za to ścigali.
    - To właśnie chore.
    - No, nikt nie mówi, że to było zdrowe.
  51. Historia Nerilki, Anne McCaffrey
    Przeczytałam to, bo książka była cienka i mieściła się w torebce. Z całej doskonałej serii Jeźdźców smoków to niczym nie wyróżniająca się powieść.

Sprawy ważne i ważniejsze

wiśnie, kwitnienie, wiosna, podsumowanie, ważne sprawy
To zdjęcie od blokotka króluje na moim pulpicie
  • Zrozumiałam, o co chodzi z tzw. pomysłem na siebie;
  • Dowiedziałam się, że wizytacje w szkołach to nie jakaś odległa przeszłość;
  • I co to odpowiedzialność zbiorowa
  • Znalazłam swój styl
  • Poduczyłam się HTML i to nie tylko w kontekście bloga
  • Zostałam mhroczną i feministką że wow, odważna, przez mój wzrost jestem podludziem jak każdy poniżej 165 cm. No i jestem dziecie kwiecie według McGonagall. Zaś na matematyce jestem aktywna, rzetelna i dociekliwa (?).
  • Oprócz tego jestem różowym pustakiem, odważna i z moimi rodzicami było coś nie tak, a ja to odziedziczyłam, mam defekt osobowości. I jajowatą głowę, jak stwierdza człowiek, który widział tylko kruka w moim awatarze.. Do tego wali mnie do końca, ale to nie jest obrażanie. A ja to jakiś podstępnie i nielegalnie " ochrzczony " CIEMNY " słowiański " GŁUPEK :( LIŻĄCY JAJA TYM SQRWYSYNOM Z PASOŻYTNICZEGO WATYKANU :( , , czyli sławomira belica :(... Nie spodziewałam się, że przeczytam JUDEN RAUS pod swoim adresem. W ogóle, czy ktoś mi może wyjaśnić, co z moim nickiem jest nie tak? Wszyscy, którzy próbują mnie obrazić zwracają się do mnie, jakbym była mężczyzną, a Sławomira jest przecież żeńskim imieniem i ja pisząc o sobie robię to w rodzaju żeńskim, więc nie ma chyba problemu z rozróżnieniem płci. Internety - pozdro!
  • Glany sprawiły, że jestem trzy razy mniej kobieca
  • Po raz pierwszy zerwałam się z lekcji
  • Mam niedowagę, ale tylko na lekcji biologii, bo tam obowiązują inne normy wskaźnika BMI
* Licząc strony, które dostali sataniści nie liczyłam ani biografii twórcy thelemy (nie wiem, co Crowley tam robił), ani historii życia podwórkowych szatanistów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz